Posts tagged Tianjin

REPORTAŻ W GAZECIE OSTROWIECKIEJ

24 maja 2010

Dziś w Gazecie Ostrowieckiej ukazał się artykuł o mnie i mojej chorobie. Początkowo miałam mieszane uczucia co do artykułów w prasie na mój temat, ale po zastanowieniu się powiedziałam tak. I nie myliłam się. Szczerze mówiąc ten artykuł trochę mnie wzruszył.

MOJA WALKA O ŻYCIE

10 lutego 2010

Początek chemioterapii zmobilizował mnie i moją rodzinę do poszukiwania różnych, możliwych terapii stosowanych na całym świecie. Szybko zorientowaliśmy się, że takie leczenie jest bardzo kosztowne i przekracza nasze możliwości finansowe. Zdecydowaliśmy o założeniu subkonta w Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia z nadzieją na ofiarność innych ludzi. Jestem wdzięczna za odzew wszystkich ludzi, którzy zareagowali na mój apel o pomoc. W akcję zbierania pieniędzy zaangażowało się wiele osób, których wszystkich nie sposób jest wymienić. Pragnę podziękować mieszkańcom Ostrowca Świętokrzyskiego oraz gminy Bodzechów i pracownikom jednostek samorządu terytorialnego tj. Powiatu Ostrowieckiego, Urzędu Miasta Ostrowiec Świętokrzyski, Urzędu Gminy Bodzechów. Zorganizowane zostały zbiórki pieniędzy m.in.  w: Kościele pod wezwaniem Świętego Mikołaja w Szewnie, Szkole Podstawowej oraz Gimnazjum w Szewnie, III L.O. im Władysława Broniewskiego i II L.O. im. Joachima Chreptowicza w Ostrowcu Świętokrzyskim. Imprezy były organizowane spontanicznie dzięki opublikowaniu apelu w lokalnej prasie – Gazeta Ostrowiecka i Echo Dnia oraz w ogólnopolskim wydaniu Gazety Wyborczej. W mojej trudnej sytuacji wsparli mnie sąsiedzi, znajomi i przyjaciele.

Z inicjatywą pomocy wyszli również pracownicy firmy BOIRON, w której jestem zatrudniona. Dziękuję im nie tylko za wsparcie finansowe, ale także za zaangażowanie się na rzecz mojego wyleczenia i szybkiego powrotu do pracy.

Apel umieszczony w prasie przez Gminę Bodzechów

Akcja pomocy zorganizowana przez licealistów z ,,Bronka''

Akcja pomocy zorganizowana przez licealistów ,,Bronka''

Aukcja zorganizowana przez młodzież ,,Chreptowicza”

   

Obecnie nawiązaliśmy kontakt ze Szpitalem Uniwersyteckim w Tianjin w Chinach. Jest to droga i niekonwencjonalna (bo nieznana jeszcze w Europie) terapia, której koszt wynosi ok. 55 tys. dolarów. I tak jest to dużo taniej niż w USA. Wiem o kilku osobach, które tam się leczyły z pozytywnym skutkiem. Po wstępnej telekonferencji z chińskimi lekarzami, którym wcześniej wysłałam całą dokumentację medyczną, zostałam zakwalifikowana do leczenia. Pomimo. że na koncie Fundacji uzbierała się dzięki Wam spora sumka to jednak jest jeszcze za mało, aby tam pojechać.